W tym roku mogę jedynie pochwalić się dyniami bezpestkowymi.Dynie deserowe i hokkaido nie wyszły.😩Miały za sucho,bo posadziłam je w gruncie, a nie jak zawsze na kompostowniku.Urosły do wielkości dużych pomarańczy 😅.Cieszą mnie jednak dynie bezpestkowe,których mam sporo.Chociaż nie za bardzo nadają się na zupę , (a szkoda ,bo moja rodzina bardzo lubi potrawy z miąższu dyni hokkaido)to mają pyszne pestki,które po wysuszeniu i uprażeniu dodaję do wielu sałatek