Całą zimę dokarmiałam koty, co drugi dzień. Czekały już przy furtce. Od tygodnia nie widzę ich. Były zachłyśnięte wiosną😀 Zajmowały nasze fotele i wylegiwały się w słońcu. Towarzyszyły nam dopóki nie wyszliśmy. Teraz ich nie ma. Co mogło się z nimi stać? Bardzo je polubiłam i brakuje mi ich.😥