Moi kochani. Wiosna w tym roku nas nie rozpieszcza- deszczu jak na lekarstwo, pogoda zmienna albo 23 albo 10°. Nawet jak w dzień gorąco to w nocy 6 i się cieszę, że tak ciepło. Przy tym u mnie cały czas wieje wiatr. Biegam już i podlewam, wyczerpałam zapasy deszczówki a kran "u góry " zamknięty. 😪Czasami ręce opadają i wtedy ..... Idę na spacer do mojego raju gdzie czekają na mnie antydepresanty 😁 Robi mi się lżej i serce się raduje, że mimo wszystko mogę podziwiać uroki moich roślin. Kasia pisała o ratowanych oleandrach. Na moich fot1 i 2 są rodki- pamiętacie ich historie sprzed dwóch lat? Ratowałam je przed nicością i takie są tego efekty. Pozdrawiam Was serdecznie śląc moc zielonych buziaków 😘😘😘