Kochani jest wiele różnych rad odnośnie tych małych muszek bardzo nieznośnych i szybko rozmnażających sie . Moim sposobem może Wam się udać , ale to nie znaczy , że spoczniecie na laurach , bo trzeba przy zwykłym podlewaniu dogladać czy wszystko jest w porządku. A więc tak . Zaparzamy w naczyniu np.szklance 1 lub 2 saszetki skrzypu polnego . Osobno pol litra wody przegotowanej . Gdy juz wszystko przestygnie mieszam wode z wywarem i podlewam . Na początku co 3 dni tylko tym żeby nie bylo wilgotno ale było podlane .Po 2 tygodniach będzie juz efekt . Później tylko dogladamy jak w jakiejś doniczuszce cos zaczyna sie dziać znów podlewamy wywarem . Polecam u mnie się sprawdzilo i Wam też tego życzę, bo te fruwajki są nie estetyczne tak przemieszczajace sie po calym pokoju ❤❤❤❤❤Napiszcie proszę czy Wam pomogło🙂🙂🙂