Nasz ogród prowadzony "z doskoku" mamy od jesieni 2017 roku. Wcześniej bałam się hodowli róż, ponieważ w rodzinnym ogrodzie zawsze pożerała je jakaś choroba grzybowa 😪 Ale dzięki filmom Grzegorza Hyżego o pielęgnacji róż ogrodowych i dzięki nauce pana Grzegorza ZP o ich rozmnażania, zaczęłam je sadzić. Jedna jest w ogrodzie "od zawsze", inne kupione przeze mnie wiele lat temu, duża część rozmnożona przeze mnie 🤩 i osiem ostatnio kupionych i nawet mam ich nazwy 😆 Okazuje się, że poprawnie prowadzone krzewy nie wymagają wielu zabiegów i pracy 😁👍 Praca rozłożona jest w czasie i tego się nie odczuwa, a efekt latem jest niesamowity! Dlatego chwałę się moimi bezimiennymi i z imienia różami i zachęcam innych do uprawy róż. Warto! 🥰